13 June 2011



pod rozpołowionym stołem
dusza głaszcze duszę

chłodna, zawiesista mgiełka
skrywa plamki miasta na wzgórzu
meandry leniwej rzeki
dźwięcznie grają na kamieniach
zioło roztarte gorącą dłonią
zostawia ślad w pamięci 
śmiałe, głodne nietoperze
niemi świadkowie braterstwa
aksamitna ciemność
co płacze rosą na stopy
i już wyczekana przytulność
światełka na szklanym obrazie
uszko w uszko, jak bliźniaczki
delikatne, kruche i różne
naleję w nie miodu, dużo miodu...

Ty zasypiasz...
już nie trzeba nalegać
a ja tymczasem
dokleję nogę Aniołowi


Miałam straszny sen... i już Cię nie ma, nie zdążyłam opowiedzieć... 
Już Cię nie ma... choć czuję, że stoisz za naszymi plecami, moimi i Amelii.  


9 - szybkie wybieranie. Jak się usuwa numer kogoś bliskiego z telefonu? 
...żeby przez przypadek nie zadzwonić? Dokąd? Gdzie jesteś?
Wszędzie ptaki od Ciebie, gdzie nie spojrzę... ptaki. Ciemna noc... a za oknem słyszę klangor.
Przecież to niemożliwe. One już dawno przyleciały. Dlaczego krzyczą nade mną? 




Ostatni ptaszek od Ciebie... 

3 comments:

  1. Dobrze, że zostawił ptaki. One łączą ziemię z niebem. Może da się je wysłać? Ale najpierw chyba trzeba spokoju, żeby się wszystko poukładało w nowym porządku.
    Pozdrawiam serdecznie! Magda

    ReplyDelete
  2. "...silence is golden",ale ...kto Cię osierocił,Doroto?

    ReplyDelete

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails